Nawrzucaliśmy Bałtom (aktl.)

Dodano:
W drugim meczu eliminacji do ME koszykarzy Polska pokonała we Włocławku po dogrywce Estonię 110:105 (25:22, 24:30, 28:25, 20:20, dogrywka 13:8).
Było to drugie zwycięstwo Polski w kwalifikacjach do ME 2003. Wcześniej Polacy pokonali na wyjeździe Łotwę. W środę Polacy w wyjazdowym spotkaniu zmierzą się z Węgrami.
POLSKA: Maciej Zieliński 29, Adam Wójcik 23, Joseph McNaull 15, Dominik Tomczyk 12, Andrzej Pluta 11, Paweł Szcześniak 9, Roman Prawica 5, Mariusz Bacik i Kordian Korytek po 3, Radosław Hyży 0;
ESTONIA: Martin Muursepp 26, Rauno Pehka 21, Gert Kullamae 16, Margus Metstak 10, Aivar Kuusmaa 9, Andre Parm i Marek Noormets po 8, Valmo Kriisa 3, Tanel Tein i Tarmo Kikerpill po 2.
Tylko w pierwszych minutach Polacy mieli przewagę nad rywalami. Po akcjach Dominika Tomczyka i Adama Wójcika Polska wygrywała po niespełna stu sekundach 9:0. Z minuty na minutę Estończycy grali jednak odważniej. Po rzucie wolnym Muurseppa Estonia przegrywała tylko 11:12. W końcówce tej kwarty podopieczni trenera Dariusza Szczubiała ponownie zagrali aktywniej w ataku i wygrali tę partię 25:20.
Dwie kolejne kwarty toczyły się jednak pod dyktando koszykarzy z Estonii, którzy narzucili Polakom swój styl gry. Estończycy twardą defensywą zmuszali biało-czerwonych do strat w ataku, zaś sami trafiali z coraz wyższą skutecznością z dystansu (w całym meczu rzucili 14 razy zza linii 6,26). Rzutami za trzy punkty popisywali się Kuusmaa, Muursepp, Pehka, Parm i rezerwowy Gert Kullamae. Do przerwy Polacy przegrywali 49:52.
W trzeciej kwarcie tylko na moment polscy koszykarze objęli trzypunktowe prowadzenie (62:59), ale kolejne rzuty z dystansu rywali dały im ponownie kilkupunktowe prowadzenie. Do remisu 77:77, po trzech kwartach, doprowadził Paweł Szcześniak. Równo z końcową syreną Szcześniak trafił z ponad połowy boiska.
W czwartej kwarcie Polacy zdecydowanie lepiej zagrali w defensywie i w ataku. Po rzutach wolnych McNaulla Polska wygrywała 81:80, a w 36. minucie spotkania kolejnej dobrej akcji Dominika Tomczyka, po podaniu do Romana Prawicy, 87:81. W końcówce zmęczeni Polacy popełnili kilka błędów w ataku i na tablicy pojawił się remis (92:92 - 38. minuta meczu). Andrzej Pluta na 19 sekund przed końcem spotkania wykorzystał dwa rzuty wolne i Polska wygrywała 97:94. Estończycy zdołali jednak przeprowadzić piłkę na połowę Polaków, oddali dwa niecelne rzuty z dystansu i dopiero trzecia próba zakończyła się sukcesem. Równo z końcową syreną za trzy punkty trafił Martin Muursepp, doprowadzając do dogrywki.
W dodatkowym czasie gry doskonale w ataku radził sobie Maciej Zieliński. To jego celny rzut zza linii 6,25 cm, a następnie indywidualne wejście pod kosz przesądziły o losach spotkania. Na dwie minuty przed końcem dogrywki Polska wygrywała 106:101, zaś Pluta i Zieliński nie mylili się w rzutach wolnych. Na 20 sekund przed końcem zwycięstwo "biało-czerwonych" było już pewne, bo po rzucie wolnym Macieja Zielińskiego podopieczni trenera Dariusza Szczubiała prowadzili 110:103.
W innych meczach grupy D Francja pokonała wysoko w Mińsku Białoruś 85:61, a Węgrzy przegrali na własnym terenie z Łotwą 87:96.
1. Francja 4  2-0 166:134 +32 2. Polska 4  2-0 202:186 +16 3. Estonia 3  1-1 189:166 +23 4. Łotwa 3  1-1 177:179 - 2 5. Węgry 2  0-2 160:177 -17 6. Białoruś 2  0-2 117:169 -52
IrP, TVP3, pap
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...